Polityka publiczna nowe spojrzenie
Polityka publiczna                                                                              nowe spojrzenie

....."mądry może udawać durnia, ale w drugą stronę to już nie działa....."

Chciałbym zaprosić do swojego saloniku, saloniku Hybris. Osoby szczególnie wykazujące "zaangażowanie" w demokratycznych samorządach w gminie Police....wyróżniające się specyficznym charakterem. Niekoniecznie przydatnym w formowaniu prawa lokalnego. Logicznym było by umieszczenie na początku listy nazwisk Burmistrza Diakuna i Witolda Króla, przewodniczącego Rady Miasta. Te dwa "przypadki" pomijam jednak milczeniem według zasady.......po prostu brak słów.

Zajmowane miejsce wraz z komentarzem, ustaliłem na podstawie stopnia zaangazowania, wypowiedzi, znajomości prawa, kodeksu administracyjnego oraz stopnia arogancji. Lista będzie sukcesywnie aktualizowana.

"nieznajomość prawa szkodzi" i nie jest okolicznością łagodzącą !

Zaszczytne, pierwsze miejsce przeznaczam studentowi Prawa i "Lewa" Andrzejowi Partyce. Osobie pozbawionej jakiegokolwiek honoru. Dbanie o własne dobra, jest podstawowym argumentem bycia radnym.Więcej informacji  tutaj ----> Tvpolice

Wielokrotnie rozmawiałem z radnym, wskazując na błędy i nieprawidłowości  przy opracowywaniu zmian do Studium Zagospodarowania. Jako przewodniczący komisji Infrastruktury, zbagatelizował całkowicie uwagi mieszkańców i właścicieli działek w Trzebieży.

......Ignorantia iuris non nocet.

Niemniej zaszczytne, drugie miejsce przeznaczam Krystianowi Kowalewskiemu. Temu przypadkowi, chciałbym poświęcić wiecej uwagi.

 

Rozmawiłem z wieloma radnymi gminy Police. Wiekszość pytanych " zasłaniała się ", unikając odpowiedzi, brakiem wiedzy, znajomości przepisów lub też wiarą w uczciwość polickich urzedników, referujacych sprawę na komisjach i sesjach Rady Miasta. Pan radny Kowalewski, postanowił udowodnić mi że: ...nie jest dla interesu poszczególnych jednostek. Radzę zapoznać się z ABC samorządu oraz tekstem złożonej przysięgi:

 “"Ślubuję uroczyście jako radny pracować dla dobra i pomyślności gminy, działać zawsze zgodnie z prawem oraz z interesami gminy i jej mieszkańców, godnie i rzetelnie reprezentować swoich wyborców, troszczyć się o ich sprawy oraz nie szczędzić sił dla wykonywania zadań gminy”"

I tu pragnę udostepnić kilka wypowiedzi p. Radnego z naszej konwersacji.

 

K.K...Co do sprawy głosowania nie jestem w stanie jej rozstrzygnąć i osobiście nie widzę w tej sprawie swojej roli. Niech pan korzysta z dostępnych sposobów by dojść swoich racji. 

 

J.Z .....A to dziwne bo rola Pana była ewidentnym rostrzygnieciem, Ja pytałem czy po zapoznaniu się z dokumentacją, Pana "rola" w tej sprawie była by taka sama? 

K.K....Mam wrazenie, ze mimo mojej szczególnej uwagi dla tej sprawy kieruje pan do mnie pretensje, mimo ze jestem tylko pojedyńczym radnym opozycji ktory na tę sprawę ma niewielki wplyw. Prosze o zmiane obiektu swojej wrogosci.

 

J.Z   A gdzie Pan dopatruje się tu mojej wrogości? Zaczyna Pan rozmawiać jak Witold Król. Ja natomiast nie rozumiem stwierdzenia ", ze mimo mojej szczególnej uwagi dla tej sprawy kieruje pan do mnie pretensje" Ja pytam tylko o obecny stosunek do tej sprawy po zapoznaniu się z dokumentacją. Oraz czy przepchnięta ustawa o zmianach nie narusza w żaden sposób prawa? To jako Radnego powinno interesować. Nawet w opcji jedno-osobowej.

 

 
K.K .Radny jest dla calej spolecznosci a nie dla interesu poszczegolnych jednostek. Przykro mi ze pan tego nie rozumie.

 

 

J.Z  Sześć osób to już społeczność. Będę dochodził swoich (naszych)  praw po zapoznaniu się z opiniami Radnych. A takiej uzyskać od pana nie mogę. Był pan jednym z 20 jednogłośnie popierających kłamliwe i niezgodne z prawem decyzje Diakuna (Gryfa) . Skoro jeszcze nie zorientował się pan na czy polega przekręt polecam dobrze wczytać się w politykapubliczna.info w dziale Twój problem moja sprawa. Jak do tej pory nie pochylil się pan nad tym problemem, tak samo jak reszta Radnych. A po opozycji można by się spodziewać czegoś wiecej.

K.K  Nie widzę swojej roli w Pana sprawie. Nie ma pan zysku ze zmiany ale nie ma pan straty. Nie zyczę sobie pana komentarzy z " góry" względem mojej osoby. Niech pan czyta tresc postow a nie sam dyskutuje ze sobą. Pozdrawiam

 


J.Z To nie jest "moja sprawa" To jest sprawa grupy mieszkańców i właścicieli działek w z Trzebieży. Próbuje korespondowac z Radnym bo nie odpowiada pan na moje telefony. Skoro odmawia pan dialogu, pozostaje monolog. Jest pan częścią tej sprawy od momentu głosowania. Będę kontynuował ten temat do momentu aż uzyskamy wyczerpującą odpowiedz na dręczące NAS pytania. Staje się pan coraz bardziej arogancki. A to że jest pan jedyny z opcji w układzie Gryfa, to już nie moja wina. Nie będę udzielał rad jak uchronić się przed katastrofą

 

Na tym nasza konwersacja się zakończyła. Radny usunął mnie ze swojego profilu.

 

 "Nie ma pan zysku ze zmiany ale nie ma pan straty"  To stwierdzenie użył p. Radny dwukrotnie w swoich wypowiedziach. Mnie, jako inwestora nie interesuje opcja " na zero"  Mój rachunek ekonomiczny musi być dodatni !  Domyślam się że opcja ta jest hasłem przewodnim siły politycznej, którą Radny reprezentuje. Bo Polska nie tylko że nie ma zerowej opcji lecz saldo ujemne. I to liczone w miliardach. 

Nie zazdroszczę Panu znajomości ekonomi. Już pani architekt z urzędu gminnego probowała przekonać mnie w jaki sposob inwestować pieniądze.

 

Mogę szanować Pana jako człowieka. I tak też robię. Natomiast jako radny i samorządowiec, jest Pan w opcji "zerowej"

 

 

 

Andrzej Rogowski, przewodniczący komisji Rewizyjnej. Uprzedzony o nieprawidlowosciach przy zmianach do Studium, nie wykazał dostatecznej incjatywy w przekazaniu radnym istotnych informacji ignorując uwagi włascicieli działek. 

Anna Szostak. Za całokształt 6-cio letnich prac przy Studium oraz notoryczne uwagi na moje zapytania - "urząd nie ma obowiązku" Chciałbym zwrócić uwagę p. Naczelnik na ilość sformułowań " urząd ma obowiązek/jest zobowiązany" w kodeksie administracyjnym.

 

Wydanie aktu tej rangi winno zostać poprzedzone szeroką analizą interesu publicznego
w relacji do interesu prywatnego w
łaścicieli przedmiotowych nieruchomości, co w żadnym razie nie miało miejsca w niniejszej sprawie, a winno zostać przez organ uczynione.  Organ nie wskazał w żadnym razie czy podjęcie skarżonej uchwały było niezbędne i czy ograniczenia w prawie własności właścicieli działek konieczne w świetle konstytucyjnej zasady proporcjonalności.

Czy wszystkie te przesłanki zostały spełnione?

Napisz do nas.

Każdy komentarz mile widziany pod warunkiem użycia imienia i nazwiska. Merytoryczne teksty będą  publikowane w dziale komentarzy.

Polityka publiczna

E-mail: szkutnik51@gmail.com

Print Print | Sitemap
Copyright - Szkutnik